Artystyczny czwartek Spotkanie z Natalią Fiedorczuk-Cieślak

Artystyczny czwartek Spotkanie z Natalią Fiedorczuk-Cieślak

Spotkanie z Natalią Fiedorczuk-Cieślak, laureatką Paszportu Polityki 2016 za książkę "Jak pokochać centra handlowe".

18
Sty
2018
Sala koncertowa Szkoły Artystycznej
godz. 18:00
Ełckie Centrum Kultury
Sala koncertowa Szkoły Artystycznej,
Wstęp wolny
Natalia Fiedorczuk-Cieślak

Natalia Fiedorczuk-Cieślak

Debiut literacki Natalii Fiedorczuk, to ubrana w introwertyczną narrację opowieść wielu kobiet, które dotknął kryzys związany z urodzeniem dziecka. Czy mamy prawo traktować to skądinąd radosne wydarzenie w kategorii kryzysu? Macierzyństwo to nie tylko utrata wolności, przedciążowego ciała i czasu na hobby. To nagła lawina odpowiedzialności. To zmiana, którą trudno opisać, poza zdawkowym „urodzisz swoje to zobaczysz”. Można uciekać w perfekcjonizm i strofowanie tych matek, których standardy nie są tak wyśrubowane. Można też, w obliczu tej zmiany coraz głębiej zapadać się w siebie.

W hipnotyzującej i surowej opowieści Natalia Fiedorczuk wyciąga na światło dzienne pytania o rodzicielstwo, których nie mamy ochoty ani odwagi sobie zadać. Czy istnieją matki lepsze i gorsze? Kto o tym decyduje? Jednak ta książka to nie tylko opowieść o stawaniu się rodzicem, to także portret otoczenia: portret Polski, jej przedmieść, a także codziennej pracy i obowiązków, wynikających z dorosłości. Obowiązków tak powszednich i nużących, że zwykliśmy odbierać im znaczenie, pomijać je i bagatelizować.

Jak pokochać centra handlowe

Jak pokochać centra handlowe

„Jak pokochać centra handlowe” to przede wszystkim surowy obraz codzienności umęczonej i wypartej, opisanej z wielkim literackim kunsztem. Ten tekst jest surowy, matowy, chirurgiczny jak Haneke. Opisuje rzeczy, które u Jolanty Brach-Czainy nazywają się „krzątactwem”, zakupy, pranie, przeglądanie się w lustrze, wybieranie odzieży. Zazdroszczę Natalii, że wpadła na pomysł opisania tego wszystkiego przez pryzmat wizyt w centrach handlowych, które uważamy za coś nieważnego i wstydliwego. Opisanie nieopisanego i uniwersalnego jest prawdziwym zadaniem literatury i to zadanie zostało w tym tekście spełnione. Jeśli jesteście osobami, które wiedzą jak to jest obserwować rzeczywistość znad kartonowego kubka z tanią kawą w Tesco, ta książka jest dla Was. – MAŁGORZATA HALBER
………………
Wokalistka, instrumentalistka, animatorka kultury. Za swoją debiutancką powieść „Jak pokochać centra handlowe” została w 2016 roku nominowana do Paszportów Polityki.

Urodziła się w 1984 roku. Pochodzi z Augustowa, wychowywała się w Białymstoku, w Supraślu ukończyła liceum plastyczne. Studiowała na Akademii Pedagogiki Specjalnej, pracuje w Bemowskim Centrum Kultury, gdzie zajmuje się edukacją artystyczną i animacją społeczności lokalnej.

Wydała dwie płyty w ramach projektu Nathalie and The Loners: „Go, Dare” (2009) i „On Being Sane in Insane Places” (2012). O pierwszym z tych albumów pisała na portalu Screenagers Kasia Wolanin:

„Go, Dare” prezentuje dwa oblicza Natalii Fiedorczuk. W pierwszym wokalistka jest typową singer/songwriterką na zachodnią modłę, stając się drugą po Julii Marcell doskonale wykorzystującą swoje umiejętności kompozytorskie i wokalne rodzimą pieśniarką, która z powodzeniem mogłaby konkurować z zagranicznymi koleżankami. Chcąc, nie chcąc, Nathalie & The Loners odwołuje się do „klasyki kobiecego śpiewania”, tej starszej, jak i zdecydowanie współczesnej, ale podobnie jak w przypadku Marcell, tutaj także nie ma mowy o kalkowaniu kogokolwiek. (…) Fiedorczuk w tradycyjnym, singer/songwriterskim wydaniu wypada dostojnie i przekonująco niemal w każdej swojej kompozycji.

Drugą stronę płyty Nathalie & The Loners poniekąd zapowiada już nieco psychodeliczny opener krążka i choć ten wątek powtórzy się jeszcze w „Mouths Cradle”, „Go, Dare” zaskakuje w końcówce czymś zupełnie innym. „Vod”, „Sunday” i przede wszystkim fantastyczne „It Is So” pokazują Natalię Fiedorczuk jako błyskotliwą interpretatorkę dream-popowej elektroniki bardziej spod znaku Apparata niż starszych klasyków gatunku” (12.11.2009).

Od 2008 roku jest wokalistką i autorką tekstów zespołu Happy Pills, z którym wydała płytę „Retrosexual” (2010). Współpracowała także z zespołami pl.otki i Orchid. Od 2011 roku jest członkinią folkowego projektu znanego z zespołu Ścianka Maćka Cieślaka PTKCSS, od 2012 roku zaś występuje z grupą Urlatori e Łobuzzi, która wykonuje covery włoskich przebojów sprzed półwiecza. Fiedorczuk stworzyła muzykę do spektaklu „Dybuk” w reżyserii Anny Smolar (Teatr Polski w Bydgoszczy) i do filmu dokumentalnego „Mów mi Marianna” Karoliny Bielawskiej.

Wszechstronnie utalentowana artystka jest również autorką album „Wynajęcie”, wydanego w 2012 roku przez Fundację Bęc Zmiana. Fiedorczuk udokumentowała w nim proces poszukiwania mieszkania w Warszawie.

W 2016 roku, nakładem wydawnictwa Wielka Litera, ukazała się jej debiutancką powieść. „Jak pokochać centra handlowe” wyrasta z osobistych doświadczeń autorki związanych z macierzyństwem i depresją poporodową, ale wykracza poza nie, stając się zapisem rozpadu osobowości.

„Chodzi o taki moment w życiu, który wszystko zmienia. Huragan, który rewolucjonizuje twój światopogląd. I w moim przypadku tym czymś było macierzyństwo. Moja książka jest właśnie próbą konfrontacji z wewnętrznym kryzysem i trudnymi uczuciami izolacji, odcięcia od świata i dotychczasowych doświadczeń, w obliczu czegoś zupełnie innego, co zmienia osobowość i na co sama byś się nie zdecydowała” – mówiła autorka w rozmowie z Sylwią Szwed w „Wysokich Obcasach” (19.11.2016).

Kim jestem, kiedy rodzę dziecko? Czy wciąż sobą? Czy może wszystkim: matką, żoną, kucharką, opiekunką, przytulającymi ramionami, zaharowaną panią domu, tylko właśnie nie sobą? Fiedorczuk pisze o izolacji, rozczłonkowaniu, rozczarowaniu, ale bez użalania się nad narratorką, raczej z ironią, niż przesadną tkliwością.

„Narracja Fiedorczuk jest pozbawiona sentymentalizmu (z jakim często pisze się o macierzyństwie), za to nie brak jej autoironicznego humoru. A skąd centra handlowe w tytule? Otóż właśnie tam w godzinach przedpołudniowych chowają się sterane kobiety z wózkami. Zamiast wędrować po nieprzyjaznym mieście, mogą mieć chwilę dla siebie, kiedy dziecko uśnie. Siedzą nad kawą wśród innych matek z wózkami. Nie patrzą na siebie. Wiedzą” – pisała o książce Justyna Sobolewska („Polityka”, 22.06.2016).

Autor: Natalia Mętrak-Ruda, grudzień 2016, Culture.pl